Skoro korzystasz z mojego kompa, to zrób też moje raporty.
- Można spokojnie stwierdzić, że jest naszym sprawcą.
- No nie wiem. Nie chcesz ponownie sprawdzić maszyny?
- Ten żart nigdy się nie zestarzeje.
- Denerwuję się tutaj, Finch.
- Proszę użyć poduszki. Numery będą przychodzić zawsze.
- Co jeśli kolejny pojawi się, gdy będę wyłączony z gry?
- Na pewno coś wymyślę.
- Wiem, że nie będziesz nosił broni, ale jeśli masz wrócić w teren, musisz znać podstawy samoobrony.
- Nie sądzę...
- Posłuchaj. Jeśli Trask cię zaatakuje, ułóż palce w ten sposób i wbij mu je w oczy.
- Mam go uderzyć w oczy? To pańska technika?
- Nie, twoja. Jeśli nie zadziała, zawsze możesz wepchnąć mu kciuk w oczodół i przekręcać, aż dojdziesz do mózgu.
- Proszę przestać.
- Skąd to wszystko wiesz?
- Dobrze sobie radzę z komputerami.
- Bądź ze mną szczery, Finch. Nie ma żadnej maszyny, prawda? Jesteś tylko ty. Będę gotów, gdy pojawi się kolejny numer.
- Zabawne, że pan o tym wspomina.
- Maszyna mi powiedziała. Ma instynkt samozachowawczy.
- Mówisz o niej jak o żywej istocie.
- Cicho. Słyszy cię.