08 stycznia 2010
maelstrom

Zapraszamy na wywiad z Williamem Mapotherem czyli serialowym Ethanem. Aktor opowiada o LOST, aktorach i internautach.
Kiedy dowiedział się Pan że Ethan powróci do serialu w sezonie 5? Jak Pan zareagował?
WM: Ucieszył mnie ten powrót. Kiedy spotkałem się z aktorami i ekipą to czułem się jak na zjeździe absolwentów – było dużo uścisków i przywitań. Producenci zaproponowali mi abym nakręcił tę scenę w sierpniu ale akurat brałem udział w sztuce teatralnej więc przesunęli termin na październik. Liczyli się z Panem Ethanem.
Z którym z aktorów najbardziej lubi Pan pracować?
WM: Wszystkich lubię. Producenci dobrali wspaniałą grupę aktorów – wszyscy są profesjonalistami i dobrze się z nimi pracuje. Najlepiej znam Matthew Foxa bo najwięcej pracowałem właśnie z nim, ale lubię wszystkich.
Gdyby mógł Pan zagrać jakiegoś innego bohatera, to kogo chciałby Pan zagrać?
WM: Dobre pytanie. Pewnie Jacka, gdybym chciał zagrać bohatera, Locka jeśli chciałbym zagrać proroka, a jeśli chciałbym aby mój bohater był tajemniczy to zagrałbym Bena.
Jak zmieniło się Pana życie po LOST? Czy dostaje Pan teraz inne role? Co robił Pan na Hawajach podczas kręcenia serialu?
WM: Jestem teraz bardziej rozpoznawalny. Kiedyś byłem w górach w Czechach i ktoś pogratulował mi występu w LOST. Na szczęście prawie wszyscy fani LOST są bardzo uprzejmi i często prawią mi komplementy. Nie wiem czy dostaję inne role ale na pewno dostaję więcej propozycji dlatego, że bardzo dużo ludzi z branży ogląda serial. Praca na Hawajach zmienia życie – od teraz zazdroszczę ludziom którzy tam mieszkają. Nie miałem za dużo czasu wolnego na Hawajach, ale kiedy tylko miałem okazję to chodziłem po plaży albo wynajmowałem samochód i podziwiałem piękno wyspy.
Czy ma Pan jakieś teorie dotyczące serialu? Czy oglądał Pan LOST zanim w nim wystąpił? Czy ma Pan swój ulubiony odcinek albo sezon? Czy nadal ogląda Pan serial?
WM: Nie mam teorii. Ufam, że producenci wiedza co robią. Zaproponowano mi rolę w dniu premiery serialu więc przyjąłem ją mimo że nie oglądałem serialu. Następnego dnia, kiedy poleciałem na Hawaje serial był już wielkim hitem. Mój ulubiony sezon (na razie) to chyba sezon pierwszy, bo najczęściej w nim występowałem. Nie przegapiłem ani jednego odcinka.
Co Pan sądzi o tym, że Ethan pojawia się częściej w serialu od kiedy go uśmiercono?
WM: Uważam, że aktor który go gra ma wiele szczęścia. Chyba producenci go lubią bo inaczej nie sprowadzaliby go do serialu. Wielu ludzi pyta mnie o Ethana. Chyba fani nadal uważają że był interesującą postacią.
Ethan postrzelił Locka. Czy będą jakieś konsekwencje tego zdarzenia?
WM: Jeśli takie będzie życzenie scenarzystów – to moja najlepsza odpowiedź. Teraz, kiedy (bohaterowie) podróżują w czasie wszystko jest możliwe. Jeśli pasuje im, alby Lock cierpiał, to na pewno będą konsekwencje.
Czy wie Pan coś o przeszłości Ethana?
WM: Na początku zapytałem o to (scenarzystów) ale oni nie mogli (albo nie chcieli) zdradzić mi zbyt wielu szczegółów. Myślę że nadal nad tym myśleli. Sam wymyśliłem sobie jego przeszłość żeby ta postać była bardziej przekonywująca. Oczywiście nie raz się zaskoczyłem, na przykład kiedy dowiedziałem się że Ethan był chirurgiem. Założyłem, że zupełnie zapomniałem że studiowałem medycynę.
Lepiej być w głównej obsadzie czy występować gościnnie?
WM: W obu przypadkach jest dobrze. Aktorzy z obsady głównej zarabiają więcej pieniędzy i mieszkają na Hawajach. Ale ja, jako aktor występujący gościnnie, przynajmniej mogę mieszkać blisko swojej rodziny i przyjaciół w Los Angeles.
Czlowiek nauki czy człowiek wiary? Jack czy Locke?
WM: Nie rozumiem pytania? Czy ja jestem takim człowiekiem? Jak większość ludzi wierzę w naukę ale potrzebna jest tez wiara bo tylu rzeczy nie da się zrozumieć, np. jak powstał wszechświat. Ale chyba bardziej przypominam Locka.
Co Pan sądzi o interaktywnych stronach poświęconych serialowi oraz o ludziach którzy ściągają LOST z Internetu bo nie mogą się doczekać aż serial pojawi się w telewizji kilka miesięcy później?
WM: Myślę że to świetna sprawa. To dobry sposób aby więcej ludzi mogło obejrzeć serial jak chcą i kiedy chcą. Jako widz zachowuję się tak samo – chcę to mieć teraz! Oczywiście jest pewna obawa – jeśli ludzie ściągają wszystko (muzykę, seriale itp.) z Internetu za darmo, to z czego zapłacić twórcą? To bardzo aktualne pytanie w Hollywood.
Źródło: Lostzilla.net
Musisz być zalogowany aby komentować newsy.