Wielu ludzi kojarzy przystojnego Matthew Foxa z roli Charliego Salingera z serialu „Ich pięcioro” lub z roli udręczonego Jacka Shepharda z kultowego serialu „LOST”. Jednak mało kto wie, że Fox grał w jednej z najgorszych akademickich drużyn futbolowych na świecie (może ktoś już nakręcił o nich film?). Chcecie dowiedzieć się więcej na ten temat? Zapraszamy do rozwinięcia.
Fox dorastał w małej miejscowości Crowheart w stanie Wyoming, a później wyjechał do Massachusetts, gdzie uczęszczał do prywatnego liceum Deerfield Academy. Tam, mierzący 188 cm Fox , został zauważony przez Columbię i w 1985 roku dołączył do ich drużyny na pozycji skrzydłowego.
Jak najdelikatniej można określić drużynę „Lwów” w tamtych czasach? Tchórzliwi. W 1984 roku przegrali 9 spotkań i nie byli w stanie wygrać żadnego meczu od października 1983. Drużynie nie pomógł nawet fakt, że w swoim składzie mieli Foxa. W ciągu 3 sezonów, drużyna Foxa odniosła 30 porażek, a na ich koncie nie było ani jednego zwycięstwa.
Ta fatalna passa mogła zakończyć się w 1985 roku, kiedy to Columbia wygrywała z Harvardem 17-0, a do końca 3 kwarty pozostało 5 minut. Ostatecznie Harvard rozgromił Columbię 49-17. Ale wtopa.
Najgorszym momentem w historii Columbii była klęska z Princeton w 1987 roku. Była to 35 porażka „Lwów” z rzędu, co okazało się niechlubnym rekordem w historii futbolu akademickiego. Columbia stała się pośmiewiskiem.
W ostatnim sezonie Foxa, ten rekord został przeciągnięty do 44 porażek. Jednak Bozia dała wreszcie trochę szczęścia zawodnikom Columbii w pewien deszczowy dzień na Manhattanie. Chociaż przyłożenie Foxa nie zostało uznane, pod koniec meczu „Lwy” prowadziły z „Tygrysami” z Princeton 16-13. W składzie Princeton grała wtedy przyszła gwiazda NFL, Jason Garrett. To właśnie jego 48-yardowe uderzenie prawie doprowadziło do remisu w ostatnich sekundach meczu, ale ostatecznie to Columbia była górą. Po 5 latach, „Lwy” wreszcie odniosły zwycięstwo a studenci zorganizowali z tej okazji szaloną imprezę na campusie.
„Najbardziej pamiętam uczucie ulgi i szczęścia po tym zwycięstwie” Fox wyznał po latach gazecie Sports Illustrated. „Wcześniej ciągle nas szykanowano. Każda nasza porażka stawała się sensacją. Kiedy w końcu wygraliśmy, impreza na campusie trwała 2 dni”.
„Lwy” wygrały w tamtym sezonie jeszcze jeden mecz, a na osobistym, sportowym koncie Foxa można zapisać 2 zwycięstwa i 38 porażek.
„Nie mieliśmy żadnych przywilejów związanych z grą w drużynie futbolowej” Fox wyznał w wywiadzie dla Playboya.
No cóż, trudno żeby było inaczej, jak wygrywa się tylko 2 razy w ciągu 4 lat.
Ale to nie kariera sportowa była pisana Foxowi – on od początku nadawał się do branży rozrywkowej. Nawet jego zdjęcia z albumu pamiątkowego drużyny nadają się na okładkę Magazynu GQ. To do niego pasuje, bo przecież Fox zaczynał karierę od modelingu i występów w reklamach. Fox ukończył studia ekonomiczne, ale po koszmarnej rozmowie z pewnym finansistą postanowił zając się aktorstwem. Jego telewizyjny debiut to gościnny występ w serialu „Skrzydła” w 1992 roku.