To jeden z najbardziej tajemniczych wątków. Kolejny, który na początku wydawał się bardzo ważny, ale nigdy nie został zakończony. Jednak w przeciwieństwie do wielu innych tego typu tajemnic, w przypadku chatki Jacoba, producenci mieli chyba konkretny pomysł jak rozwinąć ten wątek. Wydaje mi się, że po prostu zabrakło im czasu, by przedstawić całą historię.
Wszystko co piszę jest moją hipotezą, którą staram się poprzeć dowodami z serialu. Możecie się ze mną zgadzać lub nie zgadzać, ale moje zdanie jest takie:
W chatce Jacoba nigdy nie mieszkał sam Jacob. Być może bywał w niej zanim zobaczyliśmy historię rozbitków (dobrze by było czasami wyjść z tej stopy), ale osobą uwięzioną w tej chatce wydawał się być facet w czerni. Byłem przekonany, że dowiemy się jak on się tam dostał oraz w jaki sposób krąg z popiołów miał go utrzymać W ŚRODKU i nie dopuścić by wydostał się NA ZEWNĄTRZ. Niestety, nigdy nie poznaliśmy szczegółów tej historii.
Jeśli jednak to facet w czerni był uwięziony w chatce Jacoba, to mamy problem z wyjaśnieniem jak to możliwe, że przez cały czas widzieliśmy Dymek? Nie mam na to zdecydowanej odpowiedzi, ale po prostu *czuję* że tak było. Zaryzykuję stwierdzenie, że być może facet w czerni nie mógł zmieniać się w ludzi (używając zwłok) podczas pobytu w chatce. Kiedy krąg z popiołu został przerwany, wydarzyło się wiele zakręconych rzeczy typu Dymek-Yemi, Dymek-Alex i Dymek-Christian Shephard.
W jednym z odcinków szóstego sezonu, Richard (albo Ilana?) powiedział, że Flocke już nie może zmienić postaci, tak jakby stracił te umiejętność. Jeśli mnie pamięć nie myli, stało się to po pogrzebie Johna Locka. Może na umiejętności faceta w czerni wpływają pewne czynniki, o których nie wiemy? Tyle było tych zasad, a tak mało czasu...
Wracając do chatki, kiedy Ben był przywódcą Innych, błędnie myślał że mieszkańcem chatki jest Jacob. Nie wiem jak do tego doszło, ale z jakiegoś powodu Ben i Richard byli przekonani, że to właśnie on w niej mieszka.
Osoba która prosiła o pomoc w chatce wydawała się być w niej *tymczasowo* uwięziona, a to później spowodowało skoki w czasie. W scenie w której Ben i Locke wchodzą do kabiny, wszystkie wydarzenia (łącznie ze zbitym lampionem) wracają do momentu, zanim w ogóle weszli do środka. Nie wiemy dlaczego ta osoba prosiła o pomoc, chyba że facet w czerni chciał aby ktoś uwolnił go przerywając krąg popiołu. Bardzo podoba mi się teoria, że facet w bujanym fotelu to uwięziona i pokutująca świadomość Antohny Coopera – tego, który innej rzeczywistości stracił rozum po wypadku w awionetce Locka. Cooper był takim wrednym skurczybykiem, że za karę musi pokutować w tym fotelu.
Kiedy John Locke po raz drugi wraca do chatki, widzimy w niej złego Christiana Shepharda. To najpewniej był facet w czerni podający się za Jacoba. Tę teorię potwierdzają później Ilana i Bram, w sezonie 5. Kiedy szukając Jacoba przybyli do chatki, stwierdzili że „tu bywał ktoś inny”. Mieli na myśli to, że Jacob już w niej nie mieszaka i dlatego na wszelki wypadek postanowili ją spalić. Chatka została tu zdefiniowana jako narzędzie, które może być wykorzystane zarówno do złych jak i dobrych celów.
Kolejną tajemnicą związaną z chatką jest to, kogo do diabła zobaczył Hugo przez okienko chatki? Szczerze mówiąc zagięło mnie to pytanie i nigdy nie mogłem znaleźć na nie logicznej odpowiedzi. Chyba w tym wszystkim najważniejszy jest sam fakt, że Hugo w ogóle mógł zobaczyć tę chatkę. Właśnie ten przywilej łączył go wówczas z Lockiem, podczas gdy Ben był rozczarowany i wściekły, że nowi mają dostęp do wiedzy, której jemu zawsze odmawiano.
Po jakimś czasie, wątek chatki stracił na znaczeniu gdy LOST powoli zbliżał się do końca. Postaci Jacoba i faceta w czerni były o wiele ciekawsze, a wydarzenia na wyspie zajęły o wiele więcej czasu antenowego. Podobnie było z wątkiem Ilany i jej powiązań z Jacobem. Większość pomysłów dotyczących chatki zostało w głowach scenarzystów. Chciałbym aby producenci serialu wreszcie ujawnili, czym była chatka i co oznaczała, a przede wszystkim kogo niej zobaczyliśmy?
Vozzek69Jeśli jeszcze nie czytałeś, to zapraszamy do
części I i
części II artykułu.
Komentarze
Może po prostu takie: Chatka służyła do... mieszkania w niej.
1. "Zaryzykuję stwierdzenie, że być może facet w czerni nie mógł zmieniać się w ludzi (używając zwłok) podczas pobytu w chatce" - zostało potwierdzone, że osoby w pojawiające się w chatce to Czarny Dym.
2. "W jednym z odcinków szóstego sezonu, Richard (albo Ilana?) powiedział, że Flocke już nie może zmienić postaci, tak jakby stracił te umiejętność. Jeśli mnie pamięć nie myli, stało się to po pogrzebie Johna Locka" - wydaje mi się, że raczej chodzi tu o śmierć Jacoba.
3. "Nie wiem jak do tego doszło, ale z jakiegoś powodu Ben i Richard byli przekonani, że to właśnie on w niej mieszka." Może Ben tak, ale Richard na pewno wiedział gdzie mieszka prawdziwy Jacob (w końcu do niego doprowadził)
Podsumowując trochę naciągana teoria.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.