1x06 - 14.02.2012 r.


Walt urodził sie 24 sierpnia 1994 roku w Stanach Zjednoczonych, jako syn Michaela Dawsona i Susan Lloyd. Para nie wzięła ślubu przed narodzinami dziecka, gdyż Susan chciała, alby Walt nosił jej nazwisko. W czerwcu 1995 roku Susan dostała ofertę pracy w Amsterdamie i wyjechała tam wraz z Waltem. Wkrótce poznała mężczyznę o imieniu Brian, który stał się dla Waltera bliższy niż ojciec, którego praktycznie nie pamiętał. Michael, bezrobotny artysta, dla dobra synka zdecydował się oddać Walta Brianowi. Susan i Brian wzięli ślub i wyprowadzili sie do Sydney. Kiedy Walt miał około dziesięć lat, jego „rodzice” nie słuchali go podczas gdy czytał swoją pracę domową o ptakach. Walt się zdenerwował i właśnie wtedy ptak, którego opisywał wpadł na szybę w oknie i zabił się. Wtedy ojczym Walta zaczął podejrzewać, że cos jest z nim nie tak. Wkrótce Susan zachorowała na białaczkę i umarła. Brian kochał tylko ją, nie interesował się Waltem (nawet trochę się go obawiał), więc poprosił Michaela, by ten zabrał go do siebie. Michael przyjechał do Sydney i Walt był zmuszony pojechać z zupełnie obcym dla niego mężczyzną. Brian nawet nie przyszedł się pożegnać z dzieciakiem, dał mu tylko swojego psa, Vincenta.
Drugiego dnia po katastrofie Walt zapoznał się ze starszym mężczyzną o imieniu Locke. Locke nauczył go grać w tryktraka i wyznał, że przytrafił mu się cud. Chłopak zgubił Vincenta, Michael odnalazł go jednak już trzeciego dnia po katastrofie. Wygrał 23 tysiące dolarów podczas gry w tryktraka z Hurleyem, jednak nigdy nie dostał tych pieniędzy. Michaelowi nie podobała się znajomość Johna z Waltem, mimo to chłopak spędzał z nim coraz więcej czasu i uważał za przyjaciela. Ojciec zabraniał mu nawet wychodzić z jaskiń, a kiedy przyłapał Locke'a jak uczy go rzucania nożem, zagroził, że zabije mężczyznę jak jeszcze raz się zbliży do jego syna. Walter zdenerwował się jak ojciec go traktuje i uciekł z psem do dżungli. Vincent uciekł, a Walta zaatakował niedźwiedź polarny. Chłopak ukrył się między drzewami bambusa, na szczęście w porę zjawili się Michael i Locke i pogonili niedźwiedzia nożem. Tego samego dnia jego ojciec zdecydował się na budowę tratwy. Chłopak nie chciał opuszczać Wyspy, więc podpalił tratwę. Widząc jednak, jak jego ojcu zależy na tym, by opuścić Wyspę nie sabotażuje już drugiej tratwy, w dodatku zwierza sie ojcu z podpalenia pierwszej. Kiedy Michael mówi mu, że mogą jednak nie opuszczać wyspy, Walt odpowiada „Nie, musimy”. John Locke w tym czasie próbował otworzyć dziwny właz odkryty w dżungli. Walt miał dziwną wizję, kiedy John go dotknął i przerażony mówił „Nie otwierajcie tego”. Nie wrócił już więcej do tematu i razem z ojcem opuścił Wyspę na tratwie (psa Vincenta oddał Shannon). Pierwszej nocy jednak zjawili się tubylcy na łodzi, którzy spalili tratwę i porwali Walta. Robili chłopcu pranie mózgu i przeprowadzali różne badania, wtedy Walt dojrzał, że są cywilizowani. Podczas swej niewoli objawiał się Shannon i mówił od tyłu „Nie wciskajcie przycisku. Zły”, jednak nie wiemy, czy rzeczywiście to był on. Kiedy pojmali jego ojca umieścili go w sztucznej, bardzo zacofanej wiosce. Kiedy pozwolili Waltowi zobaczyć się z nim, chłopak mówił ojcu, że „Oni udają”. Pytał również o Vincenta, Michael odparł, że wszystko z nim w porządku. Ojciec obiecał, że niedługo uwolni syna i dotrzymali obietnicy- za wykonanie pewnego zadania dostał Walta i łódź. Ojciec i syn opuścili Wyspę.
Rozbitkowie zostali znalezieni przez większy statek, który zabrał ich do domu. Michael szybko wyznał synowi, co uczynił, żeby go ratować: zabił dwie niewinne, nieuzbrojone kobiety. Od tej pory Walt zaczął się go bać i zamieszkał z babcią. Nie mówił jej jednak co się działo na Wyspie, mimo iż często budził się w nocy z krzykiem. W 2005 roku kilkoro rozbitków również opuściło Wyspę i zaczęło kłamać o tym, co działo się na Wyspie. Również John Locke ją opuścił i odwiedził Walta. Po tej rozmowie Walter zaczął się domyślać, że jego ojciec znów jest na Wyspie. Poszedł do Hurleya i zapytał go, czemu rozbitkowie kłamią, o tym, co ich spotkało. Hugo odpowiada, że to jedyny sposób, żeby ochronić tych, którzy są na Wyspie- również jego ojca.