| Shannon Rutherford |
|
| Grany Przez |
Imię i Nazwisko |
Wiek |
| Maggie Grace |
Shannon Rutherford |
20 (Urodzona: 1984) |
| Zawód |
Miejsce Zamieszkania |
Status |
| Instruktorka baletu |
Los Angeles, USA |
Nie żyje |
| Pierwsze wystąpienie |
Ostatnie wystąpienie |
| 01x01 "Pilot, Part 1" |
03x14 "Exposé" |
| Retrospekcje w odcinkach: |
| 01x23 "Exodus, Part 1" |
| 02x06 "Abandoned" |
Przed katastrofą:
Shannon urodziła się w 1984 roku. Kiedy była dzieckiem, zmarła jej matka, a ojciec ożenił się z inną kobietą. Shannon miała wtedy zaledwie osiem lat. Jej macocha, Sabrina miała syna z poprzedniego związku, chłopca o imieniu Boone. Boone od zawsze podkochiwał się w Shannon, a ona to wyczuwała. Kiedy dziewczyna miała osiemnaście lat pracowała w szkole baletowej jako instruktorka. Wtedy to zmarł jej ojciec, który brał udział w wypadku samochodowym wraz z kobietą o imieniu Sarah. Shannon po śmierci ojca starała się o przyjęcie do szkoły baletowej Martha Graham Dance Company, jednak po dostaniu się do niej nie mogła polecieć na miejsce- nie miała bowiem pieniędzy. Była pewna, że jej ojciec coś jej przepisał, jednak spadkobierczynią była tylko Sabrina. Później Shannon pracowała przez rok we Francji, jako opiekunka do dzieci. Zdecydowała się odzyskać pieniądze, które jej się należały, wykorzystując do tego Boone'a. Chłopak pracował w firmie swojej matki, więc wszystkie jego pieniądze należały kiedyś do niej. Dziewczyna wiązała się z różnymi chłopakami, którzy udawali potem, że źle traktują Shannon. Boone płacił im za odejście, a później wszystkie pieniądze wędrowały wprost do Shannon. Tak było i w Sydney, w 2004 roku, tylko tym razem Boone o wszystkim się dowiedział. Chciał wrócić sam do Stanów, jednak w hotelu zaskoczyła go Shannon. Wyznała, że wie o uczuciu jakim Boone ją darzy; spędziła z nim noc, po czym rodzeństwo wsiadło do samolotu lecącego do Los Angeles.
Po katastrofie:
Shannon była niezwykle spokojna po katastrofie. Przekonana, że ratunek nadejdzie wkrótce całe dnie opalała się i wcale nie pomagała rozbitkom. Boone zarzucał jej, że jest samolubna, a Shannon zdenerwowana postanowiła iść na wyprawę do dżungli, już drugiego dnia po katastrofie. Rozbitkowie weszli na wzgórze, żeby złapać sygnał, a odebrali tylko jakąś wiadomość po francusku. Shannon znała ten język i za namowa Boone'a (z początku twierdziła, że prawie w ogóle go nie zna) przetłumaczyła wiadomość. Była to Francuzka prosząca pomoc. Mówiła, że „to coś” zabiło wszystkich członków jej ekipy i teraz jest sama na wyspie. Rozbitkowie stwierdzili, że żeby nie siać paniki nie powiedzą rozbitkom o tym, co usłyszeli. Będąc astmatyczką, Shannon zaczynała mieć ataki dziesiątego dnia po katastrofie. Jej inhalator zaginął, na szczęście Sun znała się na ziołach i pomogła Shannon maścią z eukaliptusa. Jedenaście dni później Sayid, który odnalazł Francuzkę, poprosił Shannon o przetłumaczenie papierów, które jej ukradł. Dziewczyna myślała, że nasłał go Boone, jednak później przekonała się do Sayida i pomogła mu w tłumaczeniu notatek. Były one bardzo zawiłe i w żaden sposób nie pasowały do równań, które rozpisane były obok. Po całym dniu rozmyślań Shannon podała Sayidowi tłumaczenie: był to tekst piosenki zatytułowanej „Beyond the sea”. Para zaczynała spędzać razem coraz więcej czasu. Widząc to Boone starał się przekonać Sayida do ukończenia znajomości z jego siostrą, jednak na próżno. Następnego wieczoru Sayid zaprasza Shannon na piknik, gdzie para całuje się. Dziewczyna wyjawia Irakijczykowi o miłości, jaka darzy ją Boone i zapewnia, że nie jest ona odwzajemniona. Kiedy rozbitkowie wracali z pikniku okazało się, że Boone nie żyje- umarł przygnieciony przez awionetkę, którą znaleźli w dżungli. Był z nim Locke, więc złamana Shannon zaczęła obwiniać go za śmierć jej brata. Chciała, aby Sayid go zabił, jednak ten się nie zgodził. Dziewczyna ukradła więc broń i sama chciała zastrzelić Johna. Na szczęście drasnęła go tylko, gdyż w porę zjawił się Sayid i wyrwał broń z ręki Shannon. Od tej pory Shannon była przez chwilę na niego obrażona. Walt, syn mężczyzny, który właśnie opuszczał z nim Wyspę na tratwie, oddał swojego psa Vincenta Shannon mówiąc, że z nim może porozmawiać o śmierci Boone'a. Dziewczyna zgodziła się go wziąć, ale tylko do czasu, kiedy zostaną uratowani. Kiedy rozbitkowie przenosili się do jaskiń, Shannon chciała zabrać rzeczy Boone'a. Nie dawała jednak rady wszystkiego przenieść i Sayid musiał jej pomóc. Później wyruszył na poszukiwanie Francuzki, która porwała dziecko Claire, a kiedy wrócił, Shannon przytuliła sie do niego ciesząc się, że wrócił. Jeszcze tej samej nocy uciekł jej Vincent i Sayid poszedł z nią go szukać. Wtedy dziewczyna usłyszała szepty i miała wizję Walta, który ociekając wodą mówił od tyłu. Chwilę później zjawił się Sayid i wizja znikła. Dzień później Claire znalazła butelkę, którą Michael i Walt mieli na tratwie. Podczas upojnej nocy w namiocie Shannon znów miała wizję Walta mówiącego od tyłu. Przekonana, że Walt jest na Wyspie kazała Vincentowi go szukać. Sayid poszedł z nią i podczas gdy Shannon zaczęła mieć wątpliwości co do jego uczucia, Irakijczyk wyznał jej miłość i obiecał, ze nigdy jej nie opuści. Wtedy oboje usłyszeli szepty i zobaczyli Walta, który jednak szybko uciekł. Dziewczyna pobiegła za nim i została postrzelona w brzuch przez kobietę, którą widziała pierwszy raz w życiu. Umarła szybko, oddając ostatnie tchnienie w ramionach ukochanego...
Autor: -
Poprawiony:
Sty 05, 2010